Jakiś czas temu zauważyłam wzmożone zainteresowanie białą szałwią. Zaciekawiło mnie to zjawisko na tyle, że postanowiłam zrobić swoje własne badania i odpowiedzieć tym samym na pytania: czym kierują się ludzie przy wyborze białej szałwii? Dlaczego to kadzidło, a nie inne?
Niektórzy okazywali się prawdziwymi ekspertami w tej dziedzinie. Opisywali bardzo dokładnie jak powinien wyglądać proces oczyszczania siebie, przedmiotów lub pomieszczeń ze złej energii. Oczywiście wersji jak powinien wyglądać ten proces było wiele, jednak pewne punkty były spójne i powtarzające się. Na tej podstawie udało mi się stworzyć instrukcję rytuału oczyszczającego przy pomocy białej szałwii:
- Po pierwsze - intencja. To w jakiej intencji wykonujesz proces decyduje o skuteczności. Tu nie ma miejsca na złorzeczenie, na uroki i inne tego typu ciemne interesy. Intencja musi być czysta, wypływająca z wnętrza i prawdziwej potrzeby. W ten sposób ukierunkowujesz moc sprawczą tak, żeby działała na korzyść.
Najczęstszym powodem sięgania po białą szałwię, było: psucie się sprzętów w gospodarstwie domowym, samochodu, nieuzasadniony ciąg niepowodzeń i na końcu złe samopoczucie. Przyjmijmy zatem, że Twoim zamiarem (intencją) jest oczyścić Twój dom ze złej energii, która bezczelnie grasuje po nim i psuje wszystko co napotka. Tak więc, krokiem drugim jest:
2. Wysprzątanie domu - tutaj możemy oprócz zwykłego nadania porządku pójść krok dalej i pokusić się o pożegnanie z niektórymi rzeczami. Zwłaszcza tymi zepsutymi lub takimi, które wzbudzają w nas rozdrażnienie. Na przykład, często otwarcie szafy wzbudza w nas przytłoczenie czy zmartwienie, że nie mamy się w co ubrać mimo uginających się półek :)
Mamy dobrą intencję i wysprzątany dom, co już powinno nas wprawić w lepszy nastrój. To jednak nie koniec, a zaledwie przygotowanie. Jak użyć białej szałwii do oczyszczania energetycznego przygotowanej przez nas przestrzeni?
3. Potrzebujesz ognioodporne naczynie, źródło ognia czyli np. zapałki i pęczek białej szałwii. Mając przygotowaną intencję, możesz ją wypowiedzieć na głos w celu zwiększenia mocy rytuału. Trzymając pęczek kadzidła z jednej strony, podpal jego drugi koniec, zachowując przy tym należytą ostrożność. Gdy kadzidło rozpali się równomiernie, zdmuchnij płomień aby ulatniał się tylko czysty, aromatyczny dym szałwii. Wykorzystaj naczynie jako podstawkę na popiół.
4. Okadzanie zacznij od drzwi wejściowych i obierz kierunek przeciwny do ruchu wskazówek zegara. Szczególną uwagę poświęć miejscom trudno dostępnym typu kąty czy przestrzenie między meblami. Otwórz okna, aby dym mógł wylecieć razem z tym, co zebrał.

Gdy przestrzeń jest uporządkowana, a atmosfera oczyszczona z zastanej, niesprzyjającej energii, możesz wypełnić swoje otoczenie miłymi myślami. Zrelaksuj się jak najlepiej potrafisz, zapal swoją ulubioną świeczkę, włącz muzykę, która przywołuje dobre wspomnienia. Wpraw się po prostu w dobry nastrój wypełniając nim najbliższe otoczenie.
W celu zwiększenia magicznej mocy rytuału można kierować się fazami księżyca. Jeśli naszą intencją jest zwielokrotnienie czegoś w naszym życiu, dobrze jest robić rytuał gdy księżyca przybywa. Gdy chcemy się czegoś pozbyć, analogicznie najlepiej robić to w fazie ubywającej.
Okadzając cały dom zacznij od piwnicy kierując się aż do strychu. Dokładnie ten sam proces okadzania możesz zastosować, gdy chcesz oczyścić siebie lub jakiś przedmiot. Oczyszczając swoje pole energetyczne rób to od dołu do góry. Następnie boki oraz przód i tył, skupiając się nieco dłużej w miejscach energetycznych naszego ciała zwanymi czakrami.
Tak to wygląda z technicznego punktu widzenia. Jako prawdziwy badacz, nie omieszkałam zrobić własnego rytuału:) Wykorzystałam do tego celu naturalne kadzidło z białej szałwii z dodatkiem płatka róży, które miało przyciągnąć więcej miłości do mojego życia. Bardzo mi się podoba aromat palonej szałwii. Jest świeży, mocny i myślę, że przez to wpływa kojąco na działanie naszego układu nerwowego. Wpatrując się w ulatujący dym weszłam łatwo w stan relaksu, a może nawet medytacji. Rytuał na tyle mi się spodobał, że powtarzałam go przez trzy dni. Jakie było moje zdziwienie kiedy po ostatnim dniu idąc z pracy, ludzie się do mnie uśmiechali, a mężczyźni zagadywali.
W mojej ocenie rytuały działają. Ale nie tak jak większość sobie wyobraża, że za sprawą magicznej różdżki problemy znikają. Sprzęty czasami się psują bo tak są skonstruowane, my czasami gorzej się czujemy bo nie dbamy o siebie wystarczająco. Gdzieś umyka nam przyczyna naszych niepowodzeń, bo zbyt chętnie zrzucamy odpowiedzialność na coś, lub kogoś z zewnątrz. Czy dbasz o to, jakie myśli towarzyszą Ci w ciągu dnia? Czy masz życzliwy stosunek do siebie i świata? Przyciągamy to co mamy w sobie. Nie chodzi o to, aby nie mieć problemów. Chodzi o to, że większość sprowadzamy na siebie sami, a tych których uniknąć nie sposób nie potrafimy przyjąć. Zrób od czasu do czasu rytuał oczyszczający z białą szałwią. Pozwól, aby jej mistyczny aromat kojarzył Ci się ze spokojem i klarownością. W spokoju widzi się więcej rozwiązań i możliwości. A jak chcesz więcej miłości w swoim życiu, zacznij uśmiechać się do ludzi i do samej siebie :)